niedziela, 20 listopada 2016

Zegar pozytywka



Kot ssie mi cycka.
Zegar cicho tyka.
Jest pierwsza godzina.
Znad kota patrzę w ekran.
Patrzę oczami wilgotnymi od łez
tak jak koszulka jest wilgotna,
od śliny kotka.

To była zwrotka.

Jutro zdecyduję o swoim życiu.
Dzisiaj jeszcze czekam w ukryciu.
Obok książek o tym jak odnaleźć siebie.
Obok kubka z herbatą na nerwicę.

Zastanawiam się dokąd dojdę
Albo co zjeść na śniadanie

Kot ssie mi cycka.
Zegar pozy-tywka.
Jest pierwsza gonitwa.
Znad kota patrz – doniczka.
Parzę oczami wilgotnymi od tez,
tak jak komórka jest wilgotna,
od spiny w totka.









 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz