niedziela, 24 kwietnia 2016

Spacerolologia



Jestem pustym cieniem
Unoszę się nad ziemią
Sunę Nieswobodnie
Zatapiam się w tłum

Zamiast oczu mam szparki
Spuchnięte od wspomnień
Zakurzone zmysły
Generują ból

Jestem starym cieniem
Plecy mam zgarbione
Jakiś człowiek mówi
Że mam tysiąc lat

I że tak już będzie
I to moje wnętrze
I, że to przeze mnie
Szarzy się świat

Co mogę powiedzieć?
Jestem cieniem cienia
Unoszę się nad ziemią
Zatapiam się w tłum

Byłam raz człowiekiem
Szłam wtedy do Ciebie
Ale to nie ważne
Jak cały ten szum

środa, 6 kwietnia 2016

Bankomat



patrzę na siedemdziesięciolatkę,
której ciało wyśmiewa
mój brak koordynacji.
patrzę jak toczymy tę nierówną walkę.
jak chcesz być mną bezpieczną, bezimienną.
nie wygram,
ewentualnie na chwilkę podskoczę.
schowam się znów, standardowo pod kocem.

i kolejny raz napiszę puste słowa
kolejny raz - teraz kolej na…
odmowa?
"brak środków na posiadanie własnej głowy"
to teraz już wiem dlaczego odchodzisz.
nie pożyczę przecież
karku na chwilę
każdy by się bał,
że mi wrośnie w szyję

sobota, 2 kwietnia 2016

Stary, wie(r)sz


nie mam ochoty patrzeć z dystansem.



Kraków zimą.
albo na przełomie
zimy i wiosny ale bardziej w stronę
zimy
I martwy gołąb na dachu
i kiepy, wokół niego
tworzą mu rodzaj żałosnego cmentarza.

rozdziera od środka, łamie, rozrywa - a potem rzyga.

skacze po miednicy, idzie w stronę mostka, drapie pazurami - trzęsę się z zimna.

czuję chłód.
wylewa się ze strony ust, prosto na stopy
- w kierunku serca.

gratuluję, generujesz ból.
wzbudzasz emocje , to na prawdę coś.