Cześć.
Wiem.
Wiem, że mnie podglądasz.
Trochę to śmieszne
ale najpierw był sen:
Więc
Przychodzisz do mnie
mówisz , że to koniec.
Ale jest dobrze - jakoś tak spokojnie.
I ja nie płaczę
I Ty się nie cieszysz...
Twój wybór - myślę
(Choć byłyby ładne dzieci ^^)
Mówię "żegnaj"
I patrzę jak odchodzisz
Zamykam drzwi.
Po chwili dzwoni dzwonek.
To znowu Ty.
Mówisz, że wróciłeś...
Wiesz?
Czasem lubię sny.
Zwłaszcza nieprawdziwe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz